Home Linki Archiwum Pojedynek Nakamura vs Meritee
PDF Drukuj


Długo czekałem na pojedynek z legendarnym graczem Shigeru Nakamurą. Już kiedy byłem małym chłopcem marzyłem, że kiedyś z nim zagram. Był najlepszym graczem w Japonii (na świecie również) przez ponad 20 lat. Nigdy wcześniej nie przegrał gry z obcokrajowcem. Wszyscy bardzo się go obawiają - jest legendą renju.
Nakamura brał udział w Mistrzostwach Świata dwukrotnie - w 1989 oraz 1991 roku. Wygrał pewnie oba turnieje, nie przegrywając ani razu. Od tamtej pory nie brał udziału w Mistrzostwach Świata. Zostałem Mistrzem Świata w 1993 roku nie mając szans na spotkanie się z nim. W tym czasie pojawiły się głosy o zorganizowaniu pojedynku pomiędzy mną a Nakamurą. Ostatecznie jednak do niczego nie doszło, głosy pozostały głosami. Patrząc na to teraz, dobrze, że pojedynek nie odbył się w 1993 roku. W tamtym czasie nie miałem jeszcze dużego doświadczenia i Nakamura pokonałby mnie całkiem łatwo, jak sądzę. Teraz minęło już 6 lat od tego czasu. Wygrałem Mistrzostwa Świata po raz drugi. I w końcu Japończycy okazali duże zainteresowanie ideą pojedynku. Pan Hayakawa zaprosił mnie i Antsa Soosyrv’a (Prezes Estońskiego Związku Renju), abyśmy przybyli do Kyoto świętować 100-ną rocznicę nazwy „renju" oraz wziąć udział w pojedynku z wielkim Shigeru Nakamurą 14-16 listopada.

W jubileuszowej zabawie 13 listopada było wiele przemówień, wywiadów, rozmów. Zostało zrobionych wiele zdjęć, wielu ludzi prosiło o autografy, fani, etc. Atmosfera była bardzo pozytywna i relaksująca. Wszyscy cieszyli się tym wieczorem.
Pojedynek rozpoczął się rano, 14 listopada. Miało zostać rozegranych sześć trudnych gier. Wcześniej, poświęciłem trochę czasu specjalnym przygotowaniom do tego pojedynku. Studiowałem stare gry Nakamury - zarówno ich teoretyczny, jak i taktyczny aspekt. Zadawałem także wiele pytań Japończykom o Nakamurę i metody jego przygotowań. Wziąłem pod uwagę, że Nakamura nigdy nie używał komputera, więc nie posiada wiedzy o grach internetowych, czy bazach danych renju. Z drugiej strony, doświadczenie wielkiego Nakamury w rozgrywaniu tak dobrych pojedynków, było przerażające. Ma on wielki talent do dochodzenia do nowych pozycji i nowych ruchów. Czynnik zaskoczenia przeciwnika nowym ruchem mógł być kluczem do tego pojedynku. Tak więc miałem dobry powód by być uważnym i nie wchodzić w nieznane pozycje.
Było bardzo trudne dla nas obu przygotować się, ponieważ nigdy nie graliśmy ze sobą, nie mieliśmy możliwości poczuć siły przeciwnika. Tak więc czynnik psychologiczny mógł odegrać większą rolę niż zazwyczaj. Technicznie mamy ten sam styl - oboje gramy w agresywny sposób, nigdy nie dając przeciwnikowi łatwej gry, lecz walcząc do końca. Oboje ciężko pracujemy nad nowymi ruchami i wypróbowujemy je na przeciwnikach. Oboje preferujemy raczej ruchy racjonalne, aniżeli piękne. (To jest to, co odróżnia Nakamurę od innych Japończyków - inni Japończycy zawsze chcą grać piękne ruchy, które ewentualnie mogą nie być zbyt efektywne, podczas gry Nakamura gra w bardziej techniczny i racjonalny sposób). Tak więc technicznie jesteśmy równi. Co mogłoby być więc kluczem do przewagi ? Są dwie rzeczy - teoretyczne i psychologiczne przygotowanie. O, i jeszcze jedna rzecz. Fizyczna siła i zdrowie są bardzo istotne. Na szczęście czułem się bardzo dobrze, podczas podróży do Japonii. Japoński klimat i różnica stref czasowych nie wpłynęły na mnie znacząco.
Bardzo dobrze, że Ants był ze mną w Japonii, co było istotnym wsparciem moralnym. Byliśmy razem na turniejach, odkąd tylko zaczęliśmy grać w renju. Tak więc Ants zna mnie bardzo dobrze. Pomagał mi przygotowywać się do tego pojedynku.
Pojedynek miał być rozegrany w japońskim stylu - używając niskiej planszy. Sędziowie mieli za zadanie kontrolować czas i zapisywać przebieg gry. Nakamura i ja musieliśmy jedynie stawiać kolejne ruchy. Limit czasu, to 2 godziny na zawodnika, bez limitu na ruch, a następnie bayomi 10 ruchów/10 minut.
matchg1

14 listopada uczucie było zupełnie inne niż dzień wcześniej. Zarówno Nakamura, jak i ja byliśmy mocno skoncentrowani na nadchodzącym pojedynku.
Z powodu „nigiri” (obaj gracze kładą kamienie na planszy, gdy suma kamieni jest parzysta, kolor jest zmieniany, a w przypadku nieparzystej liczby, pozostaje niezmieniony) musiałem być tymczasowymi czarnymi podczas pierwszej gry. Chciałem być tymczasowymi białymi w pierwszej grze z kilku powodów. Po pierwsze miałem duże obciążenie psychiczne w pierwszej grze. To była z pewnością niedogodność dla mnie. Gdybym był tymczasowymi białymi, byłbym bardziej pewny siebie w grze. Drugim powodem, dla którego chciałem być tymczasowymi białymi, była chęć odkrycia jego taktyki w tej pierwszej grze. Tak czy inaczej musiałem być tym, który otwiera. d3, d8 i d11 były jedynymi racjonalnymi możliwościami przeciwko Wielkiemu Nakamurze. W każdym innym otwarciu miałby zbyt dużą szansę, by mnie pokonać. Wcześniej ustaliłem taktykę - jeśli wynik będzie równy, lub jeśli będę prowadził, wtedy gram d3. Jeśli będę przegrywał, wtedy spróbuję d8, lub d11. Jako że to była pierwsza gra i nikt nie prowadził, zgodnie z moja taktyką zagrałem d3. Ostatniej nocy ja i Ants szukaliśmy możliwych wariantów tego otwarcia. Inna możliwość 5-go ruchu 5-6, nie sprawiała nam żadnych problemów, więc skupiliśmy się jedynie na 5-5. Dyskutowaliśmy o możliwym rozwoju czarnych z 9-10, lecz ostatecznie poczułem, że to nie jest dobry plan. Skoncentrowaliśmy się na analizowaniu 9-9, lecz z jakiegoś powodu prześledziliśmy jedynie kontynuację po 12-22. Kiedy Nakamura ruszył inny 12-ty ruch w grze, oboje zrozumieliśmy - to oczywiste, że Nakamura zamierza tak zagrać. Ale ja głupi! Przypomniałem sobie natychmiast, że w poprzednim pojedynku o tytuł Meijina z Nishizono został rozegrany bardzo podobny układ. Tak więc Nakamura musiał go bardzo długo studiować. Dlaczego nie pomyśleliśmy o tym poprzedniej nocy ? Byłem zły na siebie. 13-ty ruch jest prawdopodobnie najlepszym tutaj. Jego 14-ty ruch pojawił się natychmiast i zdezorientował mnie. Dlaczego tak szybko? Czy miał on tutaj jakiś plan pewnej wygranej ? Strasznie się głowiłem nad następnym ruchem. Miałem wielką pokusę zagrać 15-37. Zużyłem wiele mojego czasu, starając się znaleźć, co mógłby on zrobić po 15-57. Wreszcie znalazłem wygrywający plan dla niego: 16-27(!!). Tak więc naturalnie wybrałem inny 15-ty ruch. Przed zagraniem tego 15-go ruchu, sprawdziłem główne drogi ataku białych. Nic. Wydawało się być bezpiecznie. Zajęło mu trochę czasu myślenie o 16-tym ruchu. Odpowiedziałem na jego 16-ty ruch szybko: 17, 18, 19. I wtedy spojrzałem na tę pozycję z globalnej perspektywy. Byłem zadowolony z tego, co zobaczyłem. Lewa i dolna część planszy wygląda bardzo dobrze dla czarnych. Jestem o krok od postawienia niebezpiecznego zagrożenia na 21, więc on prawdopodobnie będzie mnie teraz blokował. Jednak jego 20-ty ruch mnie zaszokował. Niewiarygodne, dał mi szansę na mocny atak! Byłem naprawdę mocno zaskoczony. Byłem pewien, że Nakamura popełnił wielki błąd. Zacząłem szukać pewnej wygranej. Szukałem przez długi czas. Nie byłem jednak pewien, czy jest tam wygrana, czy też nie - ten wariant był zbyt daleki do końca, by go zobaczyć. Tak więc, mając nadzieję, ze ruch 21-21 nie pogorszy mojej pozycji, zagrałem ten 21-szy ruch. Oczywiście Nakamura postawił słuszny 22-gi ruch i to dosyć szybko. Teraz zacząłem podejrzewać, że to może być jego własna analiza i prowokując mnie do ataku, uwięził mnie. Nadal jednak, nie chciałem w to uwierzyć. Żarliwa chęć wygrania, była dużo większa, niż inne taktyczne kalkulacje. Poświęciłem 1,5 godziny na szukanie następnego ruchu!! Wszystko na próżno. Nie było wygranej dla czarnych, chociaż wydawała się ona być tak blisko. Teraz z kolei miałem problem z czasem. Żałowałem 21-go ruchu, nie powinienem był go stawiać, lecz bronić z prawej strony. Teraz białe miały tak użyteczny 22-gi kamień z lewej strony. W tym momencie byłem w tarapatach, zarówno z lewej, jak i prawej strony. Dałem mój 23-ci ruch u góry. Ustawiłem prostego VCF-a i kontynuowałem mój atak w ten sposób, starając się wyeliminować strukturę białych poprzez tempo. Sprowokowałem go także do aktywnej obrony - 24-L9 utworzy białym trójkę, tnąc zagrożenie VCF-em czarnych. Myślałem, że to pomoże mi rozwiązać problem obrony na prawej stronie. Myślę, że każdy inny gracz wybrałby 24-L9, jednak poziom Nakamury jest dużo ponad tym. Zignorował moją prowokację i zwyczajnie zagrał 24-24, pozwalając mi cierpieć, szukając następnego ruchu. Jest geniuszem! Podziwiam tak pasywny ruch, ze strony tak agresywnego gracza, w tak istotnym dla gry momencie. Teraz musiałem wybrać następny ruch - gdzie zagrać? Białe wydawały się być bardzo silne zarówno z lewej, jak i prawej strony. Jeżeli zagram 25-31, 25-33, lub 25-26, białe zaatakują silnie z lewej strony. Zacząłem jeszcze bardziej żałować mojego 21-go ruchu - dał on białym tak przydatny 22-gi kamień z lewej strony. Wreszcie zdecydowałem, że bez względu na wszystko, nie mogę pozwolić białym zabijać mnie powoli z lewej strony. Muszę zaryzykować i zagrać 25-25 w nadziei, że prawa strona utrzyma się w jakiś sposób.
Oczywiście Nakamura zagrał 26 w najlepszy możliwy sposób. Prosty i efektywny ruch. Jak bronić? Proste zastopowanie nie było dobre - białe miały dosyć łatwą wygraną. Musiałem grać kolejnymi trójkami 27 i 29. Zostało mi tylko parę minut na myślenie. Bardzo trudno! Miałem plan zagrać 31-33, jednak pomyliłem się w obliczeniach i przy ogromnym kłopocie z czasem, ruszyłem się źle - postawiłem 31-31. Nie wiem, czy 31-33 przegrywa, czy nie, jednak jest to z pewnością lepszy ruch, aniżeli 31-33. Tak czy inaczej, Nakamura wygrał tę grę w bardzo efektywnym stylu, pełen siły!
W tym momencie w pomieszczeniu było wielu ludzi obserwujących naszą grę. Japończycy cieszyli się z sukcesu Nakamury. Dziennikarz zadał parę pytań obu graczom. Nakamura powiedział, że cały czas był głęboko skoncentrowany podczas tej gry. Ja powiedziałem, że to była bardzo trudna gra dla mnie, pod dużą presją, i że Nakamura był bardzo dobry. Ants był obok mnie. Martwił się o moją kondycję psychiczną - nie był pewien, czy moja pewność siebie, by zagrać dobrze następne gry, została złamana, czy też nie. Powiedziałem mu, że wszystko ze mną w porządku, może jedynie jestem trochę zawiedziony moją słabą postawą w pierwszej grze. Nie miałem szansy pokazać niczego dobrego w tej grze. Tak więc poszedłem na lunch z ciężkimi myślami. Następna gra miała zacząć się już po 45 minutach - bardzo ciężki harmonogram. Najważniejszą rzeczą było nie dopuścić negatywnych myśli do mojej głowy w czasie przerwy. Podczas lunch’u japońscy gracze starali się poznać moją opinię na temat zakończonej właśnie gry i siły Nakamury. Grzecznie poprosiłem ich, by nie zadawali mi żadnych pytań o zakończonej grze, gdyż staram się skoncentrować na następnej rundzie i pozbyć wszystkich negatywnych myśli z mojej głowy. Nakamura wydawał się być bardzo zadowolony rozmawiając z ludźmi podczas przerwy na lunch, dużo przy tym paląc. Ja byłem przez większość tego czasu cicho, starając się myśleć o nadchodzącej rundzie. Nakamura ustawi otwarcie. Oczekiwałem d8, gdyż zagrał d8 także podczas pierwszej gry pojedynku o tytuł Meijina tego roku, przeciwko Kawamurze. Oczywiście zmienię kolor na czarne, jeśli rozpocznie d8, powiedziałem sobie.

matchg2
To jest dokładnie to, co się stało. Gdy rozpoczęła się następna runda, ustawił d8, a ja zmieniłem kolor. To była kluczowa gra tego pojedynku i oboje to rozumieliśmy. Było bardzo ważne, nie pozwolić mu znów się znowu zaskoczyć. Tak więc zdecydowałem, że to ja go zaskoczę. Postawiłem 5-ty ruch w podobny sposób jak zwykle, jednak trochę dalej od środka. Efekt brzegu planszy jest bardzo ważny w takim przypadku. To rzeczywiście wydało się zmieszać Nakamurę. Nie mógł domyślić się, o co mi chodziło. Gdy zaproponowałem 5-8 jako alternatywę, mógł mieć pokusę, aby tam zagrać. Mógł myśleć, czy brzeg planszy przyniesie jakąś przeszkodę w wygrywającym ataku czarnych po 5-8. Ostatecznie, mógł dojść do wniosku, że 5-8 jest nadal zbyt niebezpieczne, tak więc kontynuował 5-5, zużywając ponad 30 minut do tego momentu. Nadal nie wiedział, jaki był mój plan z tym 5-tym ruchem, gdy postawiłem go dalej od środka. Tak więc zszedł z tradycyjnej ścieżki w tym otwarciu w 14-tym ruchu - bardzo interesujący i zaskakujący ruch. Byłem zaskoczony, lecz nie zdezorientowany. Wiedziałem, że czarne mają tam dużą przewagę. Jedyną rzeczą, którą musiałem zrobić, to usiąść i mocno pomyśleć nad kontynuacją. Ruchy 15-ty i 17-ty były logiczne. Jego 18-ty ruch był jedynym możliwym - inny by przegrał. To typowe dla stylu Nakamury - dać przeciwnikowi mocny atak i czekać, aż popełni błąd. Oczywiście zajęło mi dużo czasu szukanie pewnej wygranej, jednak jak w poprzedniej grze, nie mogłem znaleźć drogi do zwycięstwa. Zdecydowałem przerzucić się na atak pozycyjny 19-tym ruchem. Po jego 20-tym, musiałem znaleźć dogodną kontynuację dla taktyki ataku pozycyjnego. Może 21-22 jest dobre, pytałem samego siebie. Jednak wtedy on zagra 22-21, 23-f4, 24-h4 i czarne będą miały złą pozycję. Będąc przekonanym, że białe nie powinny brać punktu 21-go, zagrałem trójkę na 21. Tutaj Nakamura poświęcił dosyć dużo czasu na myślenie. Byłem pewien, że zablokuje moja trójkę z lewej strony, lecz z jakiegoś powodu, on miał wątpliwości co do tego. Tak czy inaczej, zablokował moją trójkę z lewej strony, tak jak myślałem.
24 - piękny ruch. Jak wspomniałem wcześniej, piękne ruchy nie są w stylu Nakamury, przeważnie wybiera on praktyczne ruchy. 24-e7 nie jest pięknym ruchem, jednak jest prawdopodobnie mocniejszym niż 24-24. Moja opinia opiera się na zrozumieniu, że niewielka aktywność białych tutaj jest niezbędna, aby uniknąć nacisku ze strony czarnych. Teraz miałem łatwą drogę do rozwinięcia ataku pozycyjnego - 25, 27, 29. Jego 30-ty ruch był z pewnością najsilniejszym. Ruchy 31 i 33 zyskują więcej mocy dla czarnych. Nie jestem pewien co do ruchu 34-go. Być może 34 powinno zostać zagrane gdzie indziej. 35-ty ruch był ruchem łączącym - teraz obie strony są połączone. Jestem zaskoczony, że Nakamura zagrał 36-ty ruch dosyć szybko. Ten ruch był jego największym błędem. Po nim miałem dosyć łatwą drogę do zwycięstwa. Wydaje mi się, że miał szansę lepiej zagrać 36-ty ruch, jednakże czarne nadal zachowałyby silną pozycję do ataku. Byłem bardzo szczęśliwy z powodu wygranej w drugiej grze. To dało mi dużo pewności siebie na kolejne gry. Wynik pojedynku po dwóch grach był 1:1. Zostały jeszcze 4 gry do rozegrania.

Czułem się dobrze po drugiej grze z Nakamurą. Wygrałem grę przeciwko niezwyciężonemu człowiekowi, który nigdy nie przegrał z obcokrajowcem. Aż do teraz. Miałem dużo szczęścia! Ants i paru innych podeszli mi pogratulować. Ants wydawał się także zadowolony!
Nakamura i ja kontynuowaliśmy dyskusję na temat ruchów po skończonej grze. Nie poruszaliśmy jednak kwestii rozpoczęcia. Ja byłem tym zainteresowany i chciałem zadać mu więcej pytań o to. Chciałem wiedzieć, czy 14-ty ruch miał inny skutek z powodu mojego 5-go ruchu, postawionego dalej od środka. On jednak wolał analizować inne możliwości dla 36-go ruchu. Tak więc przeanalizowaliśmy parę możliwości i doszliśmy do wniosku, że chociaż czarne miały mocną pozycję do ataku po 36-tym ruchu, jednak niełatwo jest znaleźć pewną wygraną.
Nakamura uśmiechał się podczas analizy. Nie wydawał się być przygnębiony z powodu przegranej. Być może ma dobrą samokontrolę, co jest typowe dla Japończyków. Nie chciał pozwolić sobie na przygnębienie przed końcem pojedynku. Tak, jest dużo bardziej doświadczonym graczem niż ja.
Tego wieczoru mieliśmy bardzo dobrą kolację i dużo pozytywnych odczuć. Teraz potrzebowałem przygotować otwarcie na trzecią grę w pokoju hotelowym, nie zważając na późną godzinę. Tak więc, jak tylko ja i Ants wróciliśmy do hotelu, zaczęliśmy dyskusję o rozegranych grach i planach na trzecią grę. Żałowaliśmy, że byliśmy tak nieuważni przy taktyce w pierwszej grze. Ten 5-ty ruch w d3 zawiera wiele interesujących pomysłów, jednak nie jest wystarczająco dobry na Wielkiego Nakamurę. Znał go zbyt dobrze. Wydawał się wszystko znać zbyt dobrze.
Tak czy inaczej, nie przegrywałem tego pojedynku, więc na razie nie było powodu ryzykować z d8, czy d11, więc musiałem znów przygotować d3 z nowymi pomysłami. Ostatnio inny 5-ty ruch stał się całkiem popularny w Europie. Zdecydowałem się zagrać go w trzeciej grze, chociaż nie byłem pewny co do wszystkich jego możliwości. Jako że było bardzo późno i potrzebowałem snu, porzuciłem analizy i wybrałem spanie. Sen jest bardzo istotny i wiedziałem, że ostatecznie to fizyczna siła przesądziłaby o wyniku tego pojedynku, gdybym się nie wyspał - wszystkie moje teoretyczne przygotowania byłyby wtedy na nic..
15 listopada, drugi dzień pojedynku. Tym razem gra miała się rozegrać w Kyoto Park Hotel, w pomieszczeniu konferencyjnym. Plansza, krzesła, stół sędziego zostały ustawione na scenie. Była także pionowa plansza demonstracyjna w rogu sceny, aby wszyscy widzowie mogli obserwować grę stamtąd. Dla nich były także stoły i plansze do renju. Mogli używać swoich plansz i podążać za naszą grą, analizując ją w trakcie. Trzecia gra rozpoczęła się o 9:30. Byłem pewien, że będę otwierał w porannej grze, jednak ku mojemu zaskoczeniu, reguła „nigiri” została użyta raz jeszcze. Tak czy inaczej, po przeliczeniu kamieni stało się jasne, że nadal mam grać tymczasowymi czarnymi. Tak więc nic się nie zmieniło. Ukłoniliśmy się sobie, sędziowie włączyli zegar.

matchg3
Ustawiłem d3. Nie miał wątpliwości - 4-ty ruch został zagrany całkiem szybko. Jednak po obejrzeniu możliwości 5-go ruchu zaczął się głęboko zastanawiać. Ostatniej nocy Nakamura robił razem z nami krótką analizę tego 5-go ruchu. Wiedział, że muszę być dobrze przygotowany jeśli zamierzam grać to przeciwko niemu, po ujawnieniu mu tej idei zeszłej nocy. Z tego powodu, jego pierwszą myślą było uciec ze standardowej ścieżki - typowe dla stylu Nakamury. Zagraliśmy ruchy do 9-go całkiem szybko. Teraz wziął trochę czasu na myślenie. Wstałem i chodziłem po sali, starając się zrelaksować. Nie jest łatwo siedzieć za stołem 4 godziny - jestem zbyt niecierpliwą osobą. Jednak Nakamura wolał siedzieć za stołem większość czasu, odchodząc od niego jedynie na papierosa.
Zagrał 10-ty ruch - naturalny rozwój, którego się spodziewałem. Myślę, że były tu taktyczne powody, dla których nie podążał tutaj logiczną ideą - 12-13. Nie chciał dać mi zagrać wariantu, z którym byłem obeznany. Tak więc zagrał nowy 12-ty ruch, aby mnie zaskoczyć. To był bardzo agresywny ruch! Następne ruchy 13, 14, 15, 16 są bardzo naturalne i właściwie nie straciliśmy na nie zbyt wiele czasu .
Ruch 17-ty zdezorientował mnie. Ilekroć jest to możliwe, chcę używać prostego stylu. Tak więc myślałem dużo o 17-20, ale nie mogłem znaleźć żadnej dobrej kontynuacji dla tego ruchu, tak więc kontynuowałem styl pozycyjny - 17-17. Jego 18-ty ruch wydawał się być hazardem. Byłem bardzo zaskoczony że tak zagrał. Przeprowadziłem kalkulację: 19-20, 21-h5 i czarne miały prawie pewną wygraną zarówno u dołu, jak i u góry. Jednak cudowne ruchy obronne mogły pomóc uchronić górną część, kalkulowałem. Zastanawiam się, czy Nakamura miał to wszystko obliczone, czy po prostu stawiał ruchy zgodnie z własną intuicją.
Będąc pewnym, że nie mogę wygrać bezpośrednio, wybrałem inny pozycyjny ruch - 19-19, zmuszając go do postawienia taktycznie słabego 20-go ruchu wewnątrz układu. Teraz w końcu miałem pozycję, która najlepiej pasowała do mojego stylu - przewaga czarnych i nacisk pozycyjny. Wiedziałem, że nie dostanę drugiej szansy. Musiałem zrobić co w mojej mocy, by wygrać w tej grze. Ruchy 23 i 25 były najlepsze, jak sądzę. Z jakiegoś powodu wiedziałem, że Nakamura zagra 26-26. To jest technicznie poprawny i agresywny ruch, jednak biorąc pod uwagę globalną taktykę, mógł być błędem w tej grze. Chociaż 26-38 wygląda na brzydki i nudny ruch, był konieczny dla zredukowania nacisku ze strony czarnych. Wiem także, dlaczego zagrał w ten sposób. Jak powiedział mi Kawamura, to jest typowe dla stylu Nakamury - daje przeciwnikowi szansę na atak, czeka na jego błąd. I zwykle przeciwnikowi atak się nie udaje. Wiedziałem, że jeżeli mój atak by mi nie wyszedł, wtedy moja pozycja stanie się zła, z powodu tego 26-go kamienia. Jego taktyka była prawidłowa, lecz strategia zła. Wynik pojedynku to 1:1. Nie przegrywał, czy coś w tym stylu. Nie było powodu ryzykować w trzeciej grze za cenę wygranej. Z drugiej strony, wykorzystał przewagę bycia tymczasowymi białymi w tej grze, tak więc musiał się starać zdobyć zwycięstwo tutaj, ponieważ czwarta gra ma być niekorzystna dla niego.
Ruchy 27, 29, 31 - prosty atak. 32-gi ruch był jedynym ruchem, który chronił przed bezpośrednią przegraną. Tutaj spędziłem około godziny, szukając prostej wygranej, lecz bezskutecznie. Musiałem umocnić pozycję, zbierając dodatkowe źródła do ataku - 33!! To był z pewnością ruch wygrywający! Ostatecznie przekalkulowałem wszystkie możliwe warianty i wydawało się nie być tam żadnego błędu. 34-ty ruch był znowu najsilniejszą obroną (Nakamura zawsze broni bardzo silnie). Nie było łatwo znaleźć 35-ty ruch. Zobaczcie sami! To nie jest bardzo typowy ruch, jednak okazał się jedyną drogą do zwycięstwa, jak myślę. Teraz już nie mógł mnie powstrzymać przed połączeniem górnej i dolnej części. Zrezygnował po 45-tym ruchu.
Ludzie byli zszokowani. Wielki Nakamura przegrał druga grę z rzędu. To wydawało się niewiarygodne dla wszystkich, włączając mnie. W przeciwieństwie do pierwszej gry, gdzie ludzie zebrali się wokół naszego stolika po zwycięstwie Nakamury, teraz sala turniejowa była cicha. Wszyscy wydawali się „nie zauważać” pojedynku i wyników. Nie było dziennikarzy robiących wywiady po drugiej i trzeciej grze. Zaskoczyło mnie to. Wydawało się, że Japończycy nie wiedzieli jak zareagować na obecną sytuację. Być może byli zmieszani. Zwykli oglądać swojego Meijina zawsze wygrywającego. Właściwie ta „cicha” postawa zmieszała mnie mocno i nie mogłem się cieszyć z mojego zwycięstwa tak bardzo, jak bardzo bym chciał.
Nastąpiło 45 minut przerwy przed czwartą rundą. Poszliśmy na lunch do hotelowej restauracji. Podczas lunch’u, dyskutowaliśmy o 26-tym ruchu. Zgodził się ze mną, że był on agresywny, ale jeszcze zbyt ryzykowny. Palił bardzo dużo i nie wydawał się być tak skoncentrowany jak wcześniej.
Po raz pierwszy podczas tego pojedynku zauważyłem, że czuję się wyczerpany. Nie miałem nawet energii, by myśleć o nadchodzącej grze. Sędziowie usiedli obok mnie w restauracji - też byli zmęczeni. Nie należy do tradycji japońskiego renju, rozgrywać tak długie i trudne pojedynki w tak krótkim czasie. Tradycyjnie harmonogram japońskiego pojedynku o tytuł Meijina to jedna gra dziennie, następna rozgrywana pod 2 tygodniach, lub jakoś tak.
Nie widziałem, czy Nakamura był tak zmęczony jak ja, ale myślę, że musiał być. Zazwyczaj szukanie obrony zabiera dużo więcej energii, niż szukanie ataku.

matchg4
Zaczęła się czwarta gra. Nakamura ustawił d11. Natychmiast zmieniłem na czarne, pokazując moja wiarę w czarne w tym otwarciu. Teraz zdarzyła się największa niespodzianka - Nakamura zmienił swoim 4-tym ruchem otwarcie w i10. Byłem zaszokowany tym ruchem! Ludzie obecnie nie grają i10, ponieważ teoria dowiodła, że jest to zbyt dobre dla czarnych.
To wydawało się być jak prezent dla mnie. Mogłem grać otwarcie z dużą przewagą czarnych. Teraz musiałem być ostrożny. Nakamura nie robi prezentów. Musiał mieć tu jakiś plan. Przez chwilę, myślałem o zagraniu 5-9, aby uciec od wariantu, którego spodziewał się Nakamura. Ale wtedy powiedziałem sobie, że nie muszę obawiać się mocnego 5-5 tylko dlatego, że Nakamura pozwolił mi go zagrać. Muszę być na tyle odważny, aby stawić czoła jego taktyce i zobaczyć, jak planuje mnie zaskoczyć. 11-ty ruch, który zagrałem, jest bardzo silny. Właściwie jest to powód, dla którego ludzie porzucili granie tego otwarcia. 12-ty ruch ujawnił jego taktykę. Oczekiwał, że zagram 13-75, żeby mógł zagrać 14-g8. Ale i wtedy czarne mogły zagrać 15-37, gdzie wydawały się być silne na całej planszy. Tak czy inaczej, starając się uniknąć możliwych niespodzianek, wybrałem „spokojny” ruch 13-13. Patrząc na pozycję po 19-tym ruchu, oboje zrozumieliśmy, że taktyka białych się nie udała - czarne mają bardzo silny atak pozycyjny i kontrolują całą grę. Będąc do tyłu w pojedynku z wynikiem 1:2, Nakamura nie powinien był tego robić.
Nie wiedziałem, czy będę miał wystarczająco sił by uzyskać dobry wynik w piątej i szóstej grze, więc mocno się starałem wygrać tę grę. Jeśli uzyskam 3:1, wtedy będzie to bardzo satysfakcjonujący wynik, bez względu na to, jak słabo zagram w ostatnich dwóch grach. 21-szy - sprytny ruch. Po grze, kiedy Ants zapytał Nakamurę, jak by zagrał tutaj czarnymi, powiedział że być może zagrałby te same 19 ruchów, lecz 21-szy wydaje mu się dziwny. Poprosiłem go, aby zasugerował jakiś lepszy 21-szy ruch. Próbował jednego, czy dwóch ruchów, ale bez powodzenia. Powiedział, że 21-szy ruch jest dobry w tym sensie, że dobrze łączy się z 23-im ruchem.
24-ty ruch - dobry i oczekiwany! Chociaż 25-ty ruch wydaje się być bardzo prosty, zawiera wiele wewnętrznej mocy. Oferuje wiele połączeń pomiędzy górną, lewą i dolną częścią planszy.
Tu przychodzi mój pierwszy błąd w kalkulacji. Byłem przekonany, że ruchy 27, 29 i 31 przyniosą czarnym zwycięstwo. Lecz po tym jak Nakamura zagrał 32-gi ruch zrozumiałem, że się pomyliłem. Jego obrona była o wiele lepsza niż mój atak. Jak dotąd nie miałem szans na dobrą prowokacje w tym pojedynku, więc zdecydowałem się go sprawdzić za pomocą 41-go ruchu. Zagrałem trójkę wewnątrz pozycji - na pierwszy rzut oka, ten ruch wydaje się bez znaczenia. Taka wielka pokusa dla Nakamury. Musiał się zastanawiać, czemu zagrałem ten ruch i dałem mu dobry kamień 42-42. Widział jednak także, że zamierzałem atakować u góry i że 41-szy ruch wspomoże ten atak. Tak więc zajęło mu dosyć dużo czasu przemyślenie wariantów. Po grze powiedział, że 41-szy ruch był dla niego najbardziej zaskakujący.
Tak czy inaczej, Nakamura nie boi się wyzwań, więc odważnie gra 42-42. Oczywiście wziąłem ten ruch pod rozwagę. Wiedziałem, że dolna część nie mogłaby zaoferować żadnego dobrego ataku dla czarnych, tak więc nie obawiałem się pozwolić mu zagrać 42-42. Musiałem tylko się upewnić, że nawet jeśli stracę inicjatywę gdzieś indziej, on nie powinien wygrać z lewej strony. Tak, byłem przekonany że lewa strona była bezpieczna nawet wtedy, gdyby on pierwszy postawił ruch w tym obszarze. Skoncentrowałem się na ataku u góry. 43-ci ruch - silny i piękny! Miałem dużą przewagę u góry, kilka połączeń, ale nie miałem już czasu, aby przekalkulować wszystkie warianty. Musiałem grać intuicyjnie. Ruch 45-ty i czekanie na jego ruch. Nie pośliznął się tutaj - zagrał jedyny możliwy 46-ty ruch. Kontynuuję atak tworząc więcej linii, lecz prawie w ogóle nie mam czasu na sprawdzanie wariantów. Myślę że mogłem mieć szansę wygrać gdzie indziej. Nakamura grał bardzo pewnie i kontynuował najlepszą możliwą obronę. Moje ruchy 57 i 59 zostały wykonane przy kłopotach z czasem i były bardzo złe. Jak możecie zauważyć, kosztowały mnie utratę inicjatywy. Na szczęście wykonałem już mój generalny plan obronny na wypadek, gdyby mój atak się nie udał. Plan zawierał możliwość utraty inicjatywy, tak więc moje ruchy 57 i 59 nie było fatalnymi w skutkach błędami. Ludzie oglądali grę, wszyscy czekali na ruch Nakamury z lewej strony, ponieważ to był najsilniejszy obszar dla białych, z powodu tego 42-go kamienia. Jednak pozycja nie jest wystarczająco silna, by wygrać przez wymuszenia. Czarne musiały popełnić błąd i wtedy białe mogły wygrać. Nakamura wiedział, że nie popełnię błędu tak łatwo, chyba że z powodu mojego problemu z czasem. Kontynuował grę z prawej strony, zmuszając mnie do myślenia i tracenia czasu na szukanie tam odpowiednich ruchów. Odrzucił moją ofertę remisu w ruchu 73-im i kiedy zostało mi bardzo niewiele czasu, w końcu zagrał silny ruch 78-my z lewej strony!! Bardzo dobra taktyka! Myślę, że jego taktyka mogłaby być bardzo skuteczna, gdybym nie studiował tego obszaru, gdy myślałem o 41-szym ruchu, czego rezultatem było, że mogłem stawiać tam ruchy niemalże nie myśląc. Po tym jak zagrałem 83-ci ruch, Meijin zaproponował remis. Wynik pojedynku 2,5-1,5.
matchg5
16 listopada, ostatni dzień pojedynku. Miały zostać rozegrane ostatnie dwie gry.
Przez nigiri, Nakamura ustawiał rozpoczęcie w piątej grze. Spodziewałem się d8 i klasycznego rozwoju sytuacji i to dokładnie się stało. Oczywiście zmieniłem na czarne. To niewiarygodne, że grałem czarnymi wszystkie pięć gier w tym pojedynku. Wszyscy wiedzieli, że Nakamura jest bardzo silny (czarnymi) - ja również to wiedziałem. Tak więc nie chciałem być pod naciskiem jego ataku, zwłaszcza dlatego, że byłem zbyt zmęczony w piątej grze, więc zdecydowałem samemu grać czarnymi. Studiowałem jego grę w pojedynku o tytuł Meijina przeciwko Kawamurze. W tej grze Kawamura zagrał 25-38 i czarne szybko poległy w ataku. Zdecydowałem się zagrać inny 25-ty ruch, który jest bardzo dobrze znany w Europie. Poprzednio przygotowywałem się dużo na możliwość 26-36 etc. i niewiele czasu poświęciłem 26-26. Ufałem sobie, że uda mi się znaleźć pewną wygraną podczas gry.
Nakamura zagrał przegrywający ruch 26-ty przeciwko mnie - zaskoczył mnie. Zagrał 28, 30, 32 bardzo szybko. Byłem zdezorientowany. Czy to była jakaś sztuczka ? Czarne powinny wygrać tutaj, a białe grają w bardo pewny siebie sposób. Zacząłem szukać pewnej wygranej od 33-go ruchu. Spędziłem 1,5 godziny szukając. Wszystko na próżno. Nie mogłem zobaczyć wygranej. Było wiele zwycięstw w tej grze na 4-5 sposobów - nie zobaczyłem żadnego z nich. Byłem bardzo skoncentrowany, ale nie miałem wystarczająco energii. Później, po pojedynku, wiele osób pytało mnie, czemu nie wykorzystałem szansy na wygraną. Nie wiem co powiedzieć tym ludziom. Zrozumieją to tylko wtedy, gdy znajdą się w takiej samej sytuacji. Ci ludzie po prostu podążają za zapisem gry na papierze po pojedynku nie myśląc, co tak naprawdę działo się w jego trakcie. Nie mają pojęcia jak to jest czuć się wyczerpanym przez pojedynek i być pod nieustającą presją podczas każdej gry, gdy zostaje jedynie 10 minut czasu na myślenie. A oni po prostu próbują być głupio-mądrzy mówiąc ci, że znaleźli zwycięstwo w domu i pytają ironicznie, dlaczego mistrz świata je przeoczył. Szkoda mi ich.
Studiując tę grę po pojedynku, byłem pewien, że przeoczyłem wygraną w grze co najmniej 4 razy. To dużo! Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek przeoczyłem tak wiele wygranych w jednej grze. Mój wielki szacunek dla Nakamury, który walczył w piątej grze do końca nie tracąc nadziei. Chociaż jest wiele sposobów, na które mogłem wygrać tę grę, nie będę ich jeszcze wskazywał. Kto nie widzi wygranej teraz, może poszukać jej jako praca domowa. Możecie popatrzeć na różne sposoby wygranej, szukając innych ruchów 33, 41, 43, lub 49. Być może są inne. Nie miałem siły wygrać tej gry, więc po 52-im ruchu skupiłem całą moją energię, by mieć pewność, że nie przegram tej gry. Na szczęście to było łatwe zadanie.
Wynik pojedynku 3:2 po piątej grze.
matchg6
Nakamura jest prawdziwym wojownikiem. Nie przegrał czwartej ani piątej gry, które to były dla niego bardzo ciężkie. Chociaż walczył tak dobrze, mogłem wyczuć jego rozczarowanie wynikiem 3:2. Musiał być pod dużo większą presją niż ja, ponieważ wiedział, że Japończycy oczekiwali po nim zwycięstwa w tym pojedynku. Nie jest łatwo grać dobrze pod tak dużą presją. To rodzaj presji, którą Kazuto Hasegawa mógł czuć podczas ostatnich Mistrzostw Świata w Chinach, będąc, jako najlepszy z Japończyków , odpowiedzialnym za pokazanie dobrego wyniku..
Ostatnia gra. Musiałem ustawić otwarcie. Było dużo ludzi w sali, gdy zaczęła się szósta gra. Wszyscy oglądali grę meczową. Ustawiłem d3. Nakamura wydawał się nie być zadowolony z mojego wyboru. Mówił coś do siebie po japońsku. Potrzebował zwycięstwa w tej grze, lecz nie wiedział jak je pewnie zdobyć przy otwarciu d3.
Po długim namyśle wybrał dalszą grę białymi. W rezultacie, rozegrałem wszystkie gry czarnymi, a Nakamura białymi. To zadziwiające. Pomimo, że po pojedynku powiedział, iż aktualnie gra dużo lepiej białymi niż czarnymi, nadal uważam, że atak Nakamury czarnymi jest najniebezpieczniejszy.
Tak więc grałem ostatnią grę czarnymi, ustawiłem te same 5-te możliwości, które dały mi wygraną w trzeciej grze pojedynku. Nakamura rozważał każde otwarcie bardzo głęboko. Przy 10-tym ruchu myślał ponad godzinę. Ostatecznie wybrał klasyczny 12-ty ruch. Ruchy 13 i 14 zostały zagrane całkiem szybko. 15-ty ruch to była moja analiza w pokoju hotelowym ostatniej nocy. Przestudiowałem kilka dróg ataku białych, ale z jakiegoś powodu nie mogłem znaleźć tej kończącej się sukcesem. Tak więc doszedłem do wniosku, że jeśli białe nie mają tam wygranej, to pozycja czarnych jest bardzo dobra zarówno z lewej, jak i prawej strony. Jednak atak białych w szóstej grze był silniejszy niż się spodziewałem. Ruchy 16 i 18 są bardzo proste i efektywne! Wierzyłem, że mój 19-ty ruch powstrzyma atak białych, ale myliłem się. Właściwie Nakamura miał pewną wygraną w ruchu 20-tym:
a. 20-22, 21-25, 22-26.
b. 20-22, 21-37, 22-50, 23-51, 24-26.

Naturalnie, byliśmy tak zmęczeni, że nie widzieliśmy tego podczas gry. Tak czy inaczej, jego ruch 20-20 był także dobry! Zagrałem mój 21-szy ruch trochę nierozważnie. Nie jestem pewny co do wygranej białych 21-27. Moje 21-21 dało mu nową szansę na zwycięstwo. 22-gi ruch jest poprawny! Musiałem ułożyć czwórkę w 23-cim ruchu, inaczej on sam zająłby to miejsce. Nakamura zagrał 26-26 - to był błąd. Stracił ostatnią szansę na zwycięstwo w tej grze. Norio Nishizono powiedział nam, że znalazł wygraną podczas gry: 26-45, 27-g10, 28-46. Oczywiście Nakamura miał także kłopoty z czasem tak jak ja w piątej grze. Przez 41-szy kamień uzyskałem przewagę w grze. Mocno się starałem ją wygrać. Użyłem tej samej taktyki co Nakamura pod koniec czwartej gry - pierw atakowałem w mniej obiecujących obszarach, by ostatecznie ograć go w najbardziej obiecujących. Nakamura był bardzo pewny i nie mylił się. Widziałem, że nie popełnia błędów, więc nawet nie próbowałem grać w najmocniejszej dla mnie części, z lewej u dołu. Po prostu zaoferowałem mu remis w ruchu 63-im. Natychmiast go przyjął. Po uścisku dłoni i podziękowaniu za grę, wybiegł z sali.
Pojedynek zakończony z rezultatem 3,5 - 2,5.
Przez chwilę wydawało się, że czas stanął w miejscu. Nic nie działo się w sali - cisza. Wszyscy ludzie stali cichutko przy scenie. Czekali na powrót Nakamury do sali turniejowej. Przez chwilę było to dosyć dziwne. Ale każdy oczywiście rozumiał powód. Po około 5 minutach wrócił Nakamura. Teraz był czas na zdjęcia, wywiady, dyskusję o ostatniej grze etc.
Byłem bardzo szczęśliwy! Moje marzenie się spełniło. Miałem szansę zagrać z największym legendarnym graczem na świecie i zagrałem z dobrym wynikiem. Mój komentarz do wyniku pojedynku był następujący: „Sześć gier nie oddaje dobrze prawdziwej siły obu graczy. Miałem więcej szczęścia, jak myślę. Gdybyśmy zagrali pojedynek raz jeszcze, wynik mógłby być odwrotny.”

Nauczyłem się bardzo wiele o Nakamurze i jego umiejętnościach podczas tych dni. To było duże szczęście i zaszczyt zagrać z nim. Mam szczerą nadzieję zagrać z nim przyszłości, bez względu na to kto wygra.

matchp1 matchp2 matchp3

biblioteka gier n-m.lib do pobrania

Napisał: Ando Meritee. Tłumaczenie: Jerzy Łękowski.

 
 

Logowanie